WIG20 naśladuje złotego. Dziś płytka korekta
Dzięki zwyżce w USA, niezłej sesji w Europie i osłabieniu złotego wczoraj, WIG20 miałby szansę na wzrost dziś rano. Ale są też przeszkody.
W czwartek rynki w Europie podzieliły się na dwa obozy – giełdy najbardziej rozwiniętych gospodarek zyskiwały odrabiając sporą część strat z poprzedniej sesji, natomiast na giełdach południa i w naszym regionie przeważały niedźwiedzie nastroje.
Optymizm na zachodzie był m.in. pochodną słabszych od oczekiwanych danych o dynamice PKB (wzrost o 2,4 proc. w I kw wobec oczekiwanych 2,4 proc. kw/kw) oraz wyższej liczby wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (354 tys. wobec oczekiwanych 339 tys.). Przewrotna to logika, ale inwestorzy liczą na to, że słabe dane powstrzymają Fed przed ograniczeniem polityki QE, na której opiera się przecież wzrost cen akcji w ostatnich miesiącach. Po drugie indeksy w USA odbijały po słabej sesji z poprzedniego dnia, co także wspierało kupujących w Europie.
Niestety dla nich, optymizm na Wall Street urwał się w ostatniej godzinie notowań i S&P zyskał 0,4 proc., choć wcześniej zyskiwał ponad 1 proc. Być może giełdy zachodnie zapłacą dziś rano cenę za zbytni optymizm dotyczący wydarzeń na Wall Street wczoraj.
W Azji indeksy po niezłym początku także oddawały wzrosty, choć Nikkei udało się zachować większą ich część (1,4 proc.), dzięki danym o wzroście produkcji przemysłowej w kwietniu o 1,7 proc., to jest powyżej nawet najbardziej optymistycznych oczekiwań. Kospi zyskał symboliczne 0,05 proc., ale wygląda na to, że gdyby sesja potrwała choć pięć minut dłużej, dzień zakończyłby się stratą, tak wyraźna była przewaga sprzedających w końcówce. W Szanghaju, gdzie sesja trwa o godzinę dłużej, na pół godziny przed końcem notowań indeks tracił 0,4 proc.
W Europie indeksy mogą zniżkować za sprawą słabej końcówki notowań na Wall Street. Ocena wydarzeń na GPW jest bardziej skomplikowana, ze względu na wczorajszą przerwę. Od połowy kwietnia można dostrzec rosnącą ujemną korelację WIG20 z notowaniami złotego. Im bardziej złoty słabnie, tym lepiej zachowuje się WIG20, choć jest w tym pewien paradoks – jednocześnie inwestorzy z rynku walutowego źle oceniają stan gospodarki, a inwestorzy giełdowi w tym samym czasie dyskontują jej poprawę. Jednak warto zdawać sobie sprawę, że w okresie mniej lub bardziej jawnych wojen walutowych osłabienie waluty odczytywane jest przez inwestorów giełdowych częściej jako przewaga (vide jen).
Jeśli tak na to spojrzymy, to istotne będzie przede wszystkim wczorajsze osłabienie złotego (forex działał mimo braku banków z Warszawy) aż do 4,28 złotego za EUR (z 4,22 w środę po południu), które dziś rano jest korygowane (umocnienie do 4,265 PLN). Czy wczorajsze osłabienie złotego nie okaże się zbyt silne, by wywołać pozytywny impuls na GPW? Czym innym jest powoli rozwijający się trend, a czym innym nagłe i głębokie wahania, które mogą wzbudzać obawy. Biorąc pod uwagę słabość naszego regionu wczoraj, trudno zakładać optymistyczny scenariusz. Ale też GPW w ostatnich dniach i bez takich założeń radziła sobie bardzo dobrze.
Emil Szweda, Open Finance
Może to Ci się spodoba
Czekanie na reakcje po referendum
W piątek w USA obawy o stan gospodarki chińskiej i zbliżający się weekend, podczas którego dojdzie do referendum na Krymie, mogły nadal szkodzić amerykańskim bykom. Nie na tyle jednak, żeby
Polska jest dopiero uczniem w zakresie cyfryzacji. Wzorem dla nas może być Szwajcaria
Polska wciąż znajduje się daleko poza czołówką najbardziej innowacyjnych państw świata. Zdaniem minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej w zakresie cyfryzacji i innowacji Polska może czerpać z osiągnięć Szwajcarii. Szczególnie ciekawy jest tamtejszy model inwestycji w szkolnictwo
Możliwa ograniczona kontynuacja odbicia w Europie
Dzięki dobremu finiszowi Wall Street, giełdy w Europie mogą kontynuować odbicie rozpoczęte jeszcze w poniedziałek. Ale jego skala może być ograniczona. We wtorek większość giełd europejskich wyraźnie zyskiwała odrabiając straty
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!